Między nami dobrze jest | reż. Agnieszka Glińska

Dorota Masłowska MIĘDZY NAMI DOBRZE JEST

reżyseria - Agnieszka Glińska
scenografia - Agnieszka Zawadowska
reżyseria światła - Jacqueline Sobiszewski
głos z radia - Beata Fudalej
opracowanie muzyczne - Mateusz Bieryt, Patryk Szwichtenberg
asystenci reżysera - Paulina Puślednik, Hubert Sulima (IV r. WRD)
asystentka scenografa - Natalia Jarnuszkiewicz
konsultacja choreograficzna - Weronika Pelczyńska
trailer - Franciszek Przybylski
grafika - Antonina Benedek

występują: Małgorzata Biela, Karolina Burek, Zuzanna Czerniejewska, Karolina Wasilewska, Mateusz Bieryt, Patryk Szwichtenberg, Marcin Wojciechowski.

Trzy pokolenia kobiet – matka, babcia i córka, plus sąsiadka, „gruba świnia”  to bohaterki  najbanalniejszej codzienności a zarazem szczególnej, niemożliwej do opowiedzenia  tragedii.  Poddane mechanizmom historii takim jak wojna, transformacja i nowoczesny  kapitalizm nie mają  kompletnie żadnego wpływu na rzeczywistość, nie mają  języka, pamięci,  relacji, słowem – są osobami jakby okradzionymi z własnej egzystencji.

Kazimiera Szczuka
źródło: http://www.empik.com/kazimiera-szczuka-poleca-dorota-maslowska-miedzy-nami-dobrze-jest-empik-poleca-empikultura,27435,a

Mieszkamy w domu, który był uszkodzony w Powstaniu, pani, co mieszka na górze, w nim walczyła. I zupełnie mnie uderzyło, że osoby z tak skrajnie różnym odczuwaniem rzeczywistości żyją na jednym świecie, w jednym mieście, w jednym domu, że ta historia dotyczy ich w tak różny sposób. Że można, żyjąc obok siebie, tak bardzo się nie rozumieć, tak inaczej postrzegać. I właśnie w tej sztuce próbowałam pokazać czas nie jako linię, ale jako punkt. Takie bardzo infantylne, ale przez to wyraziste spojrzenie na czas, takie odczuwanie go, jakie mają współczesne dzieci. Obcują z taką mnogością fabuł. To jest pewnie pierwsze pokolenie, które widzi wszystko zapożyczone, każdy czas, etap historii, jest zrekonstruowany i można go obejrzeć w telewizji. Obrazy się nakładają, czas zaczyna być wręcz miejscem, multimedialnym muzeum, gdzie wszystko można obejrzeć, powąchać i w czym można uczestniczyć.

Mam poczucie, że w mitycznym "wtedy" istniało coś takiego jak naród, jak poczucie "my". A dziś jest "wy", "oni", "ja", ale nie ma żadnego poczucia wspólnoty i to jest myśl, która przewija się w tej sztuce. To wynika pewnie z tego, że po przemianach ustrojowych nie wszyscy zdołali wskoczyć na karuzelę, i jest cała pula ludzi, których ta karuzela nie dość, że nie zabrała, to odrzuciła strasznie daleko.

Polska jest brzydką dziewczyną w okresie pokwitania, która nie może siebie zaakceptować, chciałaby iść na operację plastyczną całej osoby i dokonać przeszczepu wszystkiego. Jeszcze nie ma takiego momentu, kiedy mogłaby powiedzieć: tak właśnie wyglądam, ładnie albo brzydko, ale właśnie tak. Wydaje mi się, że sztuka jest o pogardzie, codziennej zakamuflowanej wszędzie nienawiści. Ta wojna jest jakąś klamrą, która te różne obrazy spina.

Dorota Masłowska
źródło: "Polska to brzydka dziewczyna", Dziennik Gazeta Prawna, nr 244/2009
rozmawiała Justyna Sobolewska
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/167845,polska-to-brzydka-dziewczyna.html

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/rezyser-ktory-rezyserowal.html

obsada:


Małgorzata Biela - Halina / Monika


Karolina Burek - Bożena / Edyta